ale będzie jazda

łupu-cupu bęc
 
IndeksIndeks  CalendarCalendar  FAQFAQ  SzukajSzukaj  UżytkownicyUżytkownicy  GrupyGrupy  RejestracjaRejestracja  ZalogujZaloguj  

Share | 
 

 granie

Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Go down 
AutorWiadomość
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: granie   Pon Maj 02, 2011 2:28 pm

Zaczęliśmy grać! Z kolejnymi sesjami będę wrzucać tu postaci, skróty fikcji i uwagi. Żeby sobie nie pozapominać o Różnych Dziwnych Rzeczach. W pierwszym poście apdejtowana lista postaci.

Miejsce akcji:
Mniej więcej współczesna Praga.

Postaci graczy:
Asmus, hitman w śmierdzącym na kilometr nephandyzacją członków gangu narkotykowym. Kultysta ekstazy, fighter.
Albert, infiltrator, który zajął miejsce dyrektora śmierdzącego na kilometr technokracją ośrodka badawczego cząstek elementarnych. Sierota, coercer.
Nitron, gwiazda show na Discovery Channel, w którym prezentuje wierzenia i kultury Różnych Dziwnych Ludów. Z Horyzontu otrzymał zadanie zorganizowania kilku pozostałych w Pradze magów w coś na kształt fundacji. Dreamspeaker bez Ducha, coordinator. (niestety od drugiej sesji robię z niego bna, gracz wybywa za morze)

Postaci inne:
Rada Etyki – tajemnycze pięcioosobowe ciało, przed którym dyrektor musi tłumaczyć się ze swojej działalności, zakamuflowany w unijnej hierarchi Nephandus, zamierzający wykorzystać CERN do przyzwania Yog-Sothotha
Yog-Sothoth – przedwieczne zło we własnej osobie
Karol, syn Pana Dyrektora – hitmark, obecnie martwy.
Żona pana Dyrektora – mocno rozhisteryzowana, podejrzewa podmianę męża
Staruszek Hus – Stary, zamknięty w swoim sanctum mag. Woli trzymać się jak najdalej od spraw Horyzontu. Mistrz Alberta, podobno to on ‘stworzył’ jego awatara. To za sprawą jego magyi Albert mógł przyjąć postać dyrektora.
Tobi – zmiennokształtny chowaniec Husa
Kumple z gangu Asmusa – wciąż zmasakrowani
Spice – tajemnycza kobieta, źródło dragów Asmusa. Zostawiona na pastwę hitmarków.
Acid Burn – Facet z gangu, któremu Asmus spalił kwasem twarz. Teraz chce odpłacić mu pięknym za nadobne. Zdradził Jeremiasza na rzecz Konkurencji.
Nero – przywódca gangu na liście płac Jeremiasza, niespecjalnie lubi Asmusa
Jeremiasz – Chińczyk z Wielkimi Choć Niejasnymi Planami W Których Znajdzie Się Też Miejsce Dla Asmusa
Tajemnyczy Człowiek w Bieli – Technokrata, którego Nitron uważa za swój kontakt na Horyzoncie
Radosna Gromada Hipisów z Uniwerku – paru magów i akolitów lekko zmieszanych buszującymi po mieście hitmarkami. Trzymajcie je z dala od kampusu, kthx bai.
Bright – chórzystka, z którą Coś Się Dzieje


Ostatnio zmieniony przez vh dnia Czw Maj 12, 2011 11:55 pm, w całości zmieniany 1 raz
Powrót do góry Go down
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: Re: granie   Pon Maj 02, 2011 2:29 pm

Historia zaczyna się od tego, że Horyzont rozkazuje Nitronowi założyć w Pradze fundację (od czasów drugiej światowej i Wielkiego Kataklizmu O Którym Niewiele Wiadomo miasto pozostawało właściwie bez obecności tradycji). Serię transmisji przechwytuje unia. Tajemnyczy Człowiek w Bieli podszywając się pod kontakt z horyzontu wpycha się na łącza, zostając z czasem mentorem Nitrona. Przekonuje go, że interesy tradycji wymagają usunięcia staruszka Husa z miasta. To zadanie zostaje zlecone Asmusowi.

Tymczasem Albert składa radzie etyki raport z dotychczasowej działalności dyrektora. Niespecjalnie rozumie, co tak naprawdę znajduje się w papierach, ale na wszelki wypadek zmienia kilka liczb i w paru miejscach wyciąga fałszywe wnioski. Rada nie przeglądając nawet raportu chce wysłać Alberta na podejrzanie długi urlop. Ten nie zgadza się podpisać papieru i wychodzi. Jego rozmówcy zapominają o całym spotkaniu (ruch Lost).

Wracamy do Asmusa. Zbiera swoich ludzi, uzbraja się i udaje się do kamieniczki, w której Hus urządził sobie sanctum. Grupa podpala budynek, ogień nie robi jednak na konstrukcji większego wrażenia. Gangsterzy widzą jak Asmus rozprawia się z ożywionym kamiennym gargulcem i znika w płomieniach. Wbiega w korytarz z szeregiem drzwi, zażywając odrobiny Specjalnej Mieszanki, aby od razu wybrać te właściwe. Prochy działają aż za dobrze – dopada go paradoks. Mindscape z nieskończonym ciągiem drzwi i korytarzy. Asmus wie, jak ma się zachować: naobiecać rzeczywistości, co tylko przyjdzie do głowy, po czym próbować się uspokoić i na nowo zaufać swoim siłom. Otwiera drzwi, wyrzuca przez nie karabin razem z magazynkami, po czym skupia się na rzucaniu monetą. ‘Dziesięć orłów i stąd wyjdę’. Prosty efekt entropii, wypada dziesięć orłów. Otwiera oczy. (niepotrzebnie kazałem mu na to rzucać)

Albert znajduje się w pracowni Husa, który właśnie dokonuje na jego kamuflażu koniecznych poprawek. Przerywa im atak Asmusa. Magya starego maga ochroniła sanctum przed płomieniami, magya młodszego wezwała gargulca. Jeszcze odrobina magyi w wykonaniu Husa i kryształowa kula pozwala mu przekonać się, kto naprawdę stał za atakiem. Mówi Albertowi, że Asmus jest tu tylko pionkiem i że jeśli chce, może wziąć go stąd i pomóc mu wyjść z obecnego stanu.

Mieszkanie dyrektora. Albert wnosi związanego Asmusa, budząc Karola, syna nieodżałowanego Pana Dyrektora. Dzieciak chce, aby ojciec opowiedział mu, ‘co się stało, że ten pan i w ogóle’. Albert obiecuje, że owszem, wyjaśni mu wszystko, ale jest jedna sprawa, która nie cierpi zwłoki. Chce, żeby Karol zabił Nitrona. Okazuje się, że dzieciak ma do tego prawdziwy talent i zabijał zarówno dla swojego poprzedniego, jak i obecnego ojca (BTW, totalnie Ichi the killer. Muszę sprzedać wam ten film, jak jeszcze nie widzieliście).Sukces na manipulacji.

Biblioteczka w mieszkaniu dyrektora, kłótnia między Asmusem i Albertem. Dwójka magów szczeka na siebie, w ruch idzie broń. Żona dyrektora wzywa policję, zamieszanie, magya, kontrmagya, elektryczność, kable, wybuchy. Trupy. Asmus w powstałym zamieszaniu ucieka, Albert zostaje odwieziony do szpitala.

Nitron rozmawia z Tajemnyczym Człowiekiem w Bieli i czyta jego intencje. Zależy mu na uznaniu w jego oczach. Przeczuwa, że zyska je tylko jako głowa sprawnie działającej fundacji. Przychodzi też cios – przeczucie, że TCzwB zamierza zdradzić go dla własnych politycznych celów. Na szyfrowaną linię wprasza się staruszek Hus, obrzucając obu wyzwiskami i sugerując, że już kiedyś ‘miał do czynienia z ich awatarami’.

Karol dociera do studia telewizyjnego i przyjmuje formę bojową. Hitmark. Nitron siedzi w swojej ‘kwaterze głównej’, doglądając postprodukcji kolejnego odcinka. Krótka magyczna walka (nie miałem przygotowanego templejta dla hitmarków, uznajmy, że Karol był wybrakowanym modelem i tylko dlatego nie był odporny na magyę) i Nitron wyszarpuje resztki informacji z mózgu umierającego chłopca. Na ekranach zza unijnego warunkowania przebija miłość do ojca. Karol bał się, że kiedyś być może unia będzie chciała wykorzystać go przeciwko niemu.

Stary magazyn, Asmus i reszta gangu planują jutrzejszy atak na skład dragów, w którego działalność, podejrzewa Asmus, jest najprawdopodobniej zaangażowana unia. Niestety, kiedy mag próbuje zebrać wolę przed walką, rozlegają się strzały. Szybka ocena sytuacji – ktoś musiał zdradzić i mógł to być tylko Nero. Asmus ogłusza starego gangstera i próbuje skoordynować obronę, kiedy dochodzi do potężnej eksplozji. Traci przytomność.

Elegancki, luksusowy szpital. Dyrektor miał najwyraźniej dobre ubezpieczenie. Albert budzi się, by zobaczyć przez przeszklone drzwi, jak na korytarzu dwóch uzbrojonych po zęby ludzi eskortuje przywiązanego do szpitalnego łóżka Asmusa. Zdezorientowany, wzywa na pomoc Tobiego, chowańca swojego mistrza. Ten materializuje się pod postacią karalucha, machając czułkami w panice ‘gdzieś ty mnie wezwał, idioto!’. (tutaj: nie zwróciliście mi uwagi, że Albert zna się na sferze czasu – czuje więc doskonale, że od wydarzeń w jego mieszkaniu minęły dwa dni)


Inne:
1. Podwójne ruchy (going magick + coś) wychodziły bardzo sprawnie. Aż się zdziwiłem. Wciąż mam przeczucie, że powinny się pieprzyć. Nic, zobaczymy dalej.
2. Trzeba pamiętać (i z, i bez going magick), że jeśli coś nie jest ruchem, to można to zrobić tak po prostu, bez podciągania na siłę pod acting under fire czy inne going aggro.
3. Muszę podrążyć trzy rzeczy: wasze awatary, przebudzenia i dotychczasowe relacje między waszymi postaciami
4. Jak pisałem, dwóm osobom prowadzi mi się najwygodniej. Przy trzech nie miałem już siły, żeby pomagać w rozkładaniu spotlajtu. Nitronowi dostało się chyba za mało. (chociaż problem może leżeć częściowo i w tym, że postaci podobne do hardholdera, jeśli tylko wyjdzie im rzut na początku sesji, niewiele mają do zrobienia przed rozpisaniem frontów – na wszelkie posunięcia przeciwko nim gracze mają tu dość uczciwą odpowiedź ‘ej, ale przecież wyszedł mi ten ruch na początku sesji’)
5. Stąd: potrzebuję zagrać kiedyś pierwszą sesję z coercerem i leaderem, gdzie obydwaj odnoszą sukces na pierwszym rzucie.
6. Przejrzyjcie proszę swoje characterbooki i zastanówcie się, co i jak chcielibyście w nich zmienić.
7. Hejtuję granie postaciami o innej niż gracz płci. Mieszają mi się końcówki. Chyba się zbuntuję i będę się do was zwracać ‘chciałuś, byłuś, zrobiłuś’.
8. Pogubiłem paru bnów, dopiszą się jak ich znajdziemy.
9. Typowe dla nas zachowanie - nie wiemy jeszcze, co robić, więc na wszelki wypadek wbijmy sobie noże w plecy. Mam nadzieję że trochę osłabnie.
10. Dostałem materiał na fronty, więc specjalnie nie marudzę.
Powrót do góry Go down
nid
Hreczkosiej


Posts : 11
Punkty Fandomu : 0
Join date : 03/10/2010
Location : Konishi polis

PisanieTemat: Re: granie   Wto Maj 03, 2011 4:10 pm

Na szybko:

Wydaje mi się że rozkład spotlightu był w miarę OK.

Chciałbym mieć więcej opcji w modyfikowaniu Hx. Also: bez sex moves opcja "+2, bo jesteś ładna/y" jest taka sobie.

Ciekawi mnie to, że Hus stworzył awatara Alberta i co z tego wyjdzie (oryginalna, settingowa część o awatarach robi mi bardzo ble, tu może być fajniej).

Unia oprócz zajumanych dragów ma też Bright, Chórzystkę, którą dokądś będą przerzucać.

Muszę dodać trochę rzeczy do Asmusa następnym razem, żeby nadawał się do czegoś więcej niż przemocy i napierdalania.
Powrót do góry Go down
Selyuna
Fuckin' Queen of Everything
avatar

Posts : 268
Punkty Fandomu : 12
Join date : 19/05/2010

Apocalypse World Character
Role: Battlebabe
Name: Snow
Experience:
1/5  (1/5)

PisanieTemat: Re: granie   Wto Maj 10, 2011 10:55 am

Cytat :
Na szyfrowaną linię wprasza się staruszek Hus, obrzucając obu wyzwiskami i sugerując, że już kiedyś ‘miał do czynienia z ich awatarami’.
+1 i much love Smile.

Ogólnie, fajnie to wszystko wygląda. Może trochę pulpowo, ale biorę poprawkę na to, że to tylko streszczenie.
Ile mniej więcej zajęła wam pierwsza sesja?
Powrót do góry Go down
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: Re: granie   Pią Maj 13, 2011 12:29 am

Szpital. Karaluch, w zamian za obietnicę zostawienia mu kariery dyrektora CERN zgadza się wyśledzić Asmusa i przekazać mu zaproszenie do ośrodka badawczego na rozmowę z Albertem. Rada etyki przychodzi wypytać się o zdrowie Alberta. Ten stara się wybadać, co mogłoby skłonić ich do zamknięcia ośrodka – okazuje się, że planują przetestować jakiś nowy sprzęt, i że właściwie puste korytarze byłyby im na rękę. Ominous. Ustalone. Po wyjściu ze szpitala Albert ma jeszcze tylko wpaść odebrać swoje rzeczy.

Asmus budzi się przed radą etyki, z trudem zbierając zamglone końską dawką prochów myśli. Rada mówi coś o chłopcach z Berlina i Moskwy, dając ‘dewiantowi’ wybór, komu go przekazać. Szczerze żałuje, że Unia w Pradze jest obecnie zajęta ważniejszymi sprawami i on sam nie może osobiście przeprowadzić koniecznych przesłuchań. Karaluch, który jakimś cudem dostał się do środka i wskoczył Asmusowi do ucha, stara się otrzeźwić maga, prosi, wyje i grozi o ratunek.

Asmus i karaluch prowadzeni korytarzami szpitala. Środki które wstrzyknięto Asmusowi jakoś nie do końca działały na starego ekstatyka. Mimo problemów z ustaniem na nogach udało mu się włączyć system ochrony przeciwpożarowej, potraktować całą okolicę falą wysokiego napięcia i ujść ze szpitala cało. W powstałym zamieszaniu Albert także opuszcza lecznicę. Jego zniknięcia nikt nie zauważy.

W lesie za szpitalem wciąż oszołomiony Asmus wpada na czarna limuzynę na znajomych numerach. Spice zaprasza go do środka. Przedstawia mu Jeremiasza, szefa Nero i szychę w rodzinnej hierarchii. Ten informuje Asmusa, że on i Acid Burn zostali poddani testowi. Asmus go zdał, Acid Burn przeszedł na stronę wroga. Asmus mógłby się tym zająć. Jeremiasz dość ogólnikowo wspomina też o tym, że pora, aby Asmus zajął należne mu miejsce w rodzinnej hierarchii. Póki co audiencja skończona.

Albert próbuje porozmawiać z Husem, ale niewiele mu z tego przychodzi. Staruszek jest całkowicie pogrążony w swoich badaniach. Wygląda też na to, że będzie potrzebował jakiejś pomocy i nie wiedzieć czemu wydaje mu się, że Asmus mógłby jej dostarczyć.

Instytut. Albert likwiduje swoje biuro, Asmus w przebraniu elektryka przybywa na umówione przez karalucha spotkanie. Albert chce pomocy Asmusa w zrównaniu instytutu z ziemią oraz rozprawieniu się z Nitronem. Myśl o tym, że gwiazda Discovery Channel jest dla Pragi problemem zaczyna wiercić naszemu ekstatykowi czaszkę. Przy drzwiach dwójka magów wpada na radę etyki. Technokraci paraliżują Asmusa, nie podejrzewając Alberta i pozwalając mu odejść.
Przed instytutem. Albert szepce imię Asmusa, ale ten nie przychodzi. Plan A nie zadziałał. Mag smaży umysł bogu ducha winnemu studentowi pracującemu w ochronie, każąc mu nocą podpalić budynek. Oddala się w swoją stronę.

Asmus, całkowicie poddany wrogiej magyi czuje zza krańców rzeczywistości jakąś obecność. Wydaje mu się, że ta może mu pomóc. Wzywa ją do siebie, chce, aby przyszła. Pada na kolana. Ręka Nephandi z rady etyki na ramieniu Asmusa, krótkie a szczere ‘Pracujemy nad tym.’, zaciemnienie.

Asmus budzi się w podziemiach pod instytutem. Rada etyki gorączkowo uwija się pośród ton kabli, dysków i ekranów. Nephandi całkiem szczerze mówią gangsterowi, że chcieliby pozwolić mu wyjść stąd żywcem. Przecież okazuje się, że mają wspólne cele. Czekają tylko na propozycję, którą mogliby przyjąć. Staje na tym, że mag w porozumieniu z mafijną rodziną może dostarczyć im ludzi. Mnóstwo świeżego, żywego mięsa. Kiedy wychodzi na nocne powietrze czuje, że będzie *musiał* dotrzymać tej obietnicy.

Leśna posiadłość za miastem. Albert udaje się na pierwsze, zorganizowane przez Nitrona spotkanie nowej fundacji. Nitron przedstawia zebranym (chórzystka Bright, hipiscy magowie i akolici z uniwersytetu) najbliższe plany (wyrzeźbić po obu stronach rękawicy siedzibę fundacji, ostro promować swoje interesy na uniwersytecie), publicznie prosi Alberta o przyjęcie roli swojej prawej ręki (Albert publicznie się zgadza), po czym informuje, że w jego własnym sanctum zaatakował go hitmark. Poruszenie, ale i nadzieja na przyszłość. Owszem, hit marki biegają po ulicach, ale przynajmniej szef jest w stanie pokazać im, gdzie ich miejsce, a Horyzont wreszcie zamierza podzielić się swoimi zasobami.

Nitron rozmawia na boku z Albertem. Przysługa za przysługę: Albert spróbuje wybadać przyczyny odsunięcia się Husa (‘padł rozkaz z Horyzontu, ja tylko przekazałem go dalej; jeśli Hus chce, możemy rozmawiać’), Nitron, kiedy następnym razem ktoś będzie przeprowadzał z nim wywiad, szepnie słówko o bezsensownym wydawaniu pieniędzy podatników na zabawki dla fizyków cząstek.

Melina gangu Nerona. Asmus, zgodnie z poleceniem Jeremiasza, przychodzi ‘pogodzić się’ ze swoim byłym szefem. Spotkanie przerywa najazd grupy Acid Burna. Wrzaski, klaksony, petardy, rozlewanie farb. Wkurw Nerona i jego ludzi. Asmus prowadzi pościg ulicami miasta, by rozbić się na policyjnej barykadzie. Dwa gangi, policja, mnóstwo zamieszania, nie widać kto kogo bije. Asmus wrzeszczy i wszyscy w promieniu parudziesięciu metrów padają na ziemię, zwijając się z bólu. Kilkoro zwyczajnych obywateli miasta porzuca w tej chwili swoje dotychczasowe zajęcia i spieszy na miejsce blokady. Ich oczy świecą się na czerwono.
Asmus otrzeźwia paru gangsterów Nero i wspólnie z nimi pakuje gości Acid Burna do policyjnych furgonów. Decyzja: mogą ruszać, ale zostawią Spice na pastwę hitmarków.



@Selyuna
Dzięki za lurv. Tak już z nidem mamy, że czego się nie dotkniemy, zamieniamy w pulpę. W każdym razie na drugiej sesji ja już odniosłem wrażenie, że podchodzimy (jak na nas) całkiem poważnie do fikcji. Szczególnie kiedy wychodzili mi z naszych magów Dobrzy Tradycjonaliści. No i zabij mnie, ale nie wiem, ile graliśmy za pierwszym razem (za drugim zresztą też nie). Chyba dłużej niż wynikałoby z zapisu.

Teraz w punktach.
1. Zapomniało mi się, że Nitron wie, kto i jak zlecił hitmarkowi jego zabójstwo. Nie zmieniłoby to jego postępowania, ale mogłoby zmienić moje odpowiedzi na ewentualne read a person (nie pamiętam, czy Nitron był wtedy czytany).
2. Zdziwiłem się, że Albert po prostu nie zabił Rady, kiedy ta smażyła umysł Asmusowi (muszę to sobie zapisać, żeby nie zapomnieć, że się zdziwiłem)
3. Za dużo grania, za mało testowania, ffs ;p. Co pan zrobisz, skoro cholerstwo wydaje się działać. Liczę, że dotrwamy do szóstego czy tam entego awansu i zaczniemy dowiadywać się czegoś o innych klasach postaci.
4. Czy nie jest tak, że przy zaznaczaniu dwóch statów i opcji z expem w going magick awansujemy za szybko? Czy przy zaznaczaniu jednego statu awansowalibyśmy za wolno?
5. Lubię front paradoksu. Zegary fajnie przedstawiają, jak mag się doksi. Dopisać gdzieś zasadę, że medytacja w downtimie cofa zegarki paradoksu o 1. Albo coś podobnego.
6. Pozostałe fronty lubię trochę mniej. Lubiłbym je bardziej, gdyby wymyślić coś, co zastąpiłoby scarcity. Może jakaś forma roboczej listy Mystycznych Prawd O Każdej Sferze, która napisała mi się przy Coercerze.
Powrót do góry Go down
nid
Hreczkosiej


Posts : 11
Punkty Fandomu : 0
Join date : 03/10/2010
Location : Konishi polis

PisanieTemat: Re: granie   Pią Maj 13, 2011 3:18 pm

4. Wydaje mi się że jest OK. Po drugiej sesji jestem dokładnie na trzecim advancemencie, czyli z grubsza tyle, co zwykle przy AW na dwie osoby.

@ pulpa: e, taka sama pulpa jak zwykle przy Magu imo ;-)
Powrót do góry Go down
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: Re: granie   Pon Maj 16, 2011 2:48 am

Policyjne furgonetki dowożą nieprzytomnych ludzi Acid Burna na umówione wcześniej miejsce – nieczynną stację metra. Ktoś ich odbiera. Asmus stara się nie zapamiętać szczegółów. Próbuje też wyczyścić pamięć Neronowi, co nie do końca mu się udaje. Część Nerona pozostanie w umyśle Asmusa przez najbliższą noc, by powrócić do samego siebie z masą pytań i wątpliwości (którymi Neron podzieli się wkrótce z Jeremiaszem).

Albert rozmawia ze swoim mistrzem. Mówi Husowi, że Nitron i fundacja to jedna wielka ściema ze strony technokracji, że nasza gwiazda telewizji chce nas wszystkich wymordować. Hus wzrusza ramionami. Problemy tradycji nie są jego problemami i jeśli o niego idzie, to mogą się wszyscy nawzajem pozabijać. Z Nitronem zaś rozliczy się po swojemu. Na pytanie o swoje badania odpowiada, że utknął w martwym punkcie i że nie chciałby mieszać Alberta w te sprawy – Albert jednak chce sam się wmieszać. Słyszy więc, że staruszek potrzebuje do eksperymentu łez jakiegokolwiek z Nephandi. Pewnie mógłby spróbować obejść się bez nich ale sprawa jest starożytna, niebezpieczna i woli nie ryzykować paradoksu. Niech Albert weźmie ze sobą Tobiasza i wspólnie wyświadczą staremu przysługę.

Do Asmusa dochodzi tymczasem co tak naprawdę zrobił (i co jeszcze będzie musiał zrobić, umawiali się na znacznie więcej dusz). Idzie zapić winę na śmierć (a przynajmniej do stanu bliskiego śmierci). Zresztą nie tylko winę, fizycznie też jest w opłakanym stanie. Z otępienia wyrywa go wezwanie Alberta. Całkowicie przypadkowo (tja), zamiast do kolejnej knajpy, wtacza się do jego mieszkania. Asmus *próbuje* wyżalić się Albertowi, Albert *próbuje* przejść do konkretów z Asmusem... dużo mówić, ich rozmowa kończy się spektakularną porażką.

Kiedy Albert idzie szukać czegoś, co pozwoliłoby opatrzyć rany gangstera, Tobiaszowi udaje się osiągnąć nieco więcej. Słucha historii Asmusa, a kiedy już pokaże że potrafi słuchać, stwierdza, w przybliżeniu, ‘Nic stary, jak to mówią, lepiej rządzić w piekle; póki co przyzwyczajaj się do myśli, że życie ssie, a zaświaty ssą jeszcze bardziej’. Mówi, że jadą na tym samym wózku – oboje potrzebują się uwolnić – i mogą sobie wzajemnie pomóc: niech tylko dostarczy łzy, o których mówi Albert jemu, nie Husowi. Asmus zgadza się na propozycję kruka. Nad ranem, kiedy wróci do swojego domu, spróbuje się opatrzyć. Nie chce używać sfer – tego ma póki co szczerze dość. Nagle zaczyna czuć się naprawdę źle. Widocznie był w gorszym stanie, niż mu się wydawało. Wybiera numer Nerona i traci przytomność.

Budzi się w skromnym pokoju w pensjonacie pod Wiedniem. Przewieziony tutaj z rozkazu Jeremiasza, który po wysłuchaniu relacji Nerona chciał mieć go przy sobie. Tygodniowa rekonwalescencja (ani miał siły wyjść, ani dwójka karków przed drzwiami chciała go wypuszczać), po której następuje rozmowa z Jeremiaszem. Zdaniem Jeremiasza jest źle i dobrze, a będzie ciekawie. Źle: ‘pomogłeś kompletnemu świrowi w zniszczeniu świata, nie wiem jak ty, ale ja chciałem światem rządzić, nie unicestwić’ (wyraźna ulga na odpowiedź, że ‘pobudki były nie całkiem ideologiczne, szło tylko o własną skórę’). Dobrze: ‘dzięki tobie została usunięta Spice, która miała szpiegować mnie dla świrów w rodzaju tych z Cernu’. Ciekawie: ‘spotkasz się z mocodawcami Spice, żeby zająć jej miejsce’. Tylko jedno pytanie ze strony Asmusa: czy będzie miał dragi, które dostarczała mu Spice. Odpowiedź, z nieskrywaną pogardą, że nie będzie z tym problemu.

Ostatnia próba przekonania Husa do ratowania Pragi. Kiedy Albert wchodzi do sanctum, starzec, chroniony przez mistyczne pieczęcie, negocjuje coś zażarcie z trzema widmowymi postaciami. Kończy, kiedy tylko zdaje sobie sprawę z tego, że jest obserwowany; postaci rozwiewają się w powietrzu. Na informację o działających w mieście Nephandi, Hus tylko się uśmiecha – to znaczy, że rośnie szansa na powodzenie jego badań. Po starciu woli ze starym magiem (‘To ziemia. Zostaw to. Przyszłość, jeśli w ogóle jakąkolwiek mamy, leży w Umbrze’) Albert sam zaczyna wątpić w to, czy miasto można i należy ratować. Jest coraz bardziej przekonany, że otaczają go sami zdrajcy, idioci i szaleńcy.

Mimo to (właśnie dlatego?) zabiera się do ratowania miasta. Schodzi samotnie do podziemi. Przenikła tutaj z domeny Yog-Sothotha mgła prowadzi go prosto do komnaty, w której rada etyki odprawia swój rytuał (‘tak, żebym ja widział radę etyki, a oni nie widzieli mnie’). With strings wickedly attached – kiedy mgły się rozwieją, znajdzie się uwięziony w piekielnej maszynerii, otoczony przez wznoszących swoje plugawe hymny Nephandi. Sięga do Umbry, by wezwać na pomoc ducha lub dwa. Trzy postaci, które śledziły go od czasu ostatniej rozmowy z Husem, skwapliwie korzystają z okazji, czyniąc sobie z jego ciała drzwi obrotowe i karmiąc się jego duszą. Opętanie dało mu siły by wyrwać się z maszyny, dało jednak też Nephandi szansę na zorientowanie się w sytuacji. Wulgarny atak entropią, zamiana żywej tkanki w soczysty nowotwór. Albert rzuca się do ucieczki, prosto w objęcia mgieł. Coś każe pomyśleć: Wiedeń. Przechodzi. Gdzieś zza zasłony bólu przebija mu zdziwiona twarz Asmusa.


1. Angel kit ma nieco zbyt hardkorowe zasady, zupełnie nie przystające do tego, że można wziąć sobie życie i być uśmiechniętą pandą. Zamiast tego Fighter dostaje lekko zmodyfikowany healing touch.

2. Nie wiem, czy jest sens zostawiać puppet strings przy coercerze. Ten sam efekt wyciągniemy i ideami (wersja soft), i magyą umysłu (wersja hardcore), a komplikuje nam tylko życie, wprowadzając drugi rodzaj holdu dla postaci, która już z racji używania idei szasta holdem na prawo i lewo.
Powrót do góry Go down
Selyuna
Fuckin' Queen of Everything
avatar

Posts : 268
Punkty Fandomu : 12
Join date : 19/05/2010

Apocalypse World Character
Role: Battlebabe
Name: Snow
Experience:
1/5  (1/5)

PisanieTemat: Re: granie   Pon Lip 04, 2011 3:13 pm

I co, i jak, gracie dalej? Chcę więcej, to się fajnie czyta! Smile
Powrót do góry Go down
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: Re: granie   Pon Lip 11, 2011 11:45 pm

Hej!
Zagraliśmy jeszcze jedną sesję, ale później trzeba było zająć się studiami i ani nie kontynuowaliśmy, ani skrót się tutaj nie wrzucił. Wrzuci się jak będę zastanawiać się przed następną sesją.
Z planowanych zmian po zastanowieniu się nad naszą zabawą: wykastrować mechanikę ekspowania tak, żeby większość kropek przychodziła z czarowania i (kontrowersyjne) słuchania się awatara; zapewnić żeby "soczek płynął" - dostępny od początku dla właściciela fundacji ruch na płacenie/dawanie prezentów, do tego zastanowienie się nad ogólnodostępnym ruchem na kupienie czegokolwiek... albo skreślenie obydwu pomysłów i napisanie gdzieś wielkimi literami, że "zapłacę jeden soczku" często gęsto liczy się jako hak do manipulowania.
Powrót do góry Go down
nid
Hreczkosiej


Posts : 11
Punkty Fandomu : 0
Join date : 03/10/2010
Location : Konishi polis

PisanieTemat: Re: granie   Nie Lip 17, 2011 9:15 pm

Wrzucisz to o czym ostatnio mówiliśmy, żebym mógł na spokojnie pozastanawiać się dlaczego powinno działać i dlaczego mi się nie podoba (a przy okazji dlaczego awatary są najsłabszym elementem oryginalnego Maga)? Razz
Powrót do góry Go down
mical von mivalsten
Mistrz Ciętej Riposty
avatar

Posts : 119
Punkty Fandomu : 7
Join date : 15/05/2010

Apocalypse World Character
Role: Driver
Name: Marilyn
Experience:
0/5  (0/5)

PisanieTemat: Re: granie   Czw Lip 21, 2011 9:28 am

Cytat :
skreślenie obydwu pomysłów i napisanie gdzieś wielkimi literami, że "zapłacę jeden soczku" często gęsto liczy się jako hak do manipulowania.
Jeśli kwinta jest odpowiednikiem barteru to żadnych haków robić nie musisz, bo w zasadach rozszerzonych jest jak wół, ze danie komuś jednego barteru strings-attached liczy się jako manipulacja na 10. Smile
Powrót do góry Go down
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: Re: granie   Sob Lip 30, 2011 1:38 am

I am become sloth. Delayer of worlds.
@mikal
Dzięki za zwrócenie uwagi! Poczytam sobie.
@nid
Jakoś na dniach spisze się i wrzuci wszystko, czego jeszcze brakuje.
Powrót do góry Go down
nid
Hreczkosiej


Posts : 11
Punkty Fandomu : 0
Join date : 03/10/2010
Location : Konishi polis

PisanieTemat: Re: granie   Sob Lip 30, 2011 9:04 pm

mical von mivalsten napisał:
Cytat :
skreślenie obydwu pomysłów i napisanie gdzieś wielkimi literami, że "zapłacę jeden soczku" często gęsto liczy się jako hak do manipulowania.
Jeśli kwinta jest odpowiednikiem barteru to żadnych haków robić nie musisz, bo w zasadach rozszerzonych jest jak wół, ze danie komuś jednego barteru strings-attached liczy się jako manipulacja na 10. Smile

To subtelna sprawa - często "zapłacę ci" to dobry hak do manipulowania, często barter nie ma stringów, z drugiej strony jak rozumieć stringi przy płaceniu soczkiem.
Powrót do góry Go down
mical von mivalsten
Mistrz Ciętej Riposty
avatar

Posts : 119
Punkty Fandomu : 7
Join date : 15/05/2010

Apocalypse World Character
Role: Driver
Name: Marilyn
Experience:
0/5  (0/5)

PisanieTemat: Re: granie   Sob Lip 30, 2011 9:37 pm

vh chciał zasad do barteru, więc nie wgłębiałem się w metafizykę tylko zacytowałem podręcznik. Smile Żeby nie być gołosłownym, strona 210. To jest w części peripherial moves więc może ale nie musi pojawić się w grze (w sumie jak wszystko w AW).

Sznurki przy soczku mogą oznaczać chociażby tyle, że postać bez pierwszej dostaje do ręki hausty. Niby ten barter ma, ale sama wiele z nim zrobić nie może.
Powrót do góry Go down
vh
Twoja Stara
avatar

Posts : 28
Punkty Fandomu : 1
Join date : 10/02/2011

PisanieTemat: Re: granie   Sob Lip 30, 2011 9:42 pm

Ja nie widzę problemu i rozumiem to tak, że żeby warunek 'są sznurki' był spełniony, wystarczy obiecać dalszą nagrodę po wykonaniu zadania i/lub wpierdol po jego olaniu.
Powrót do góry Go down
Sponsored content




PisanieTemat: Re: granie   

Powrót do góry Go down
 
granie
Zobacz poprzedni temat Zobacz następny temat Powrót do góry 
Strona 1 z 1

Permissions in this forum:Nie możesz odpowiadać w tematach
ale będzie jazda :: RPG :: Ascension World-
Skocz do: